Ach, te kredyty

Ktoś kiedyś powiedział, że życie na kredyt już mamy we krwi. Czasami nawet nie musimy brać kredytu, a bierzemy nawet nie zastanawiając się czy jest on nam potrzebny i czy w przyszłości będziemy w stanie go spłacić. Tak właśnie było z pewną mieszkaną Szczecina, która wzięła 10 tysięcy złotych kredytu zastawiając swoje mieszkanie warte 100 tysięcy złotych. Niestety w pewnym momencie nie była w stanie spłacać tego kredytu i znalazła się na bruku. Dlatego przed powzięciem decyzji o kredycie dobrze się zastanówmy, no i czytajmy umowy. Tymczasem nie tak odległy jest czas, kiedy wielu klientów banków miało na swoim koncie po kilka, a rekordziści nawet po kilkanaście kredytów. Niektórym nawet konsolidacja nie pomogła, ponieważ również spłata kredytu konsolidacyjnego stała się dla nich niemożliwa. Tymczasem jeżeli spłata kredytu nie następuje w terminie należy się spodziewać, że do naszych drzwi zapuka windykator. Bierzemy kredyty, których później nie jesteśmy w stanie spłacić. Nieważne czy to przez naszą nieumyślność czy też to wynik różnych życiowych zmian finansowych. Banki się tym nie interesują. Kredyt ma być spłacony, ale co zrobić, jeśli nie wiemy jak to zrobić? Odpowiedź widnieje na pewnej stronie internetowej. „Jeśli mamy problemy ze spłatą kredytu lub spodziewamy się, że będziemy je mieć, niezwłocznie skontaktujmy się z bankiem. Nie warto czekać na wypowiedzenie umowy kredytowej. Bank ma prawo do takiego ruchu w sytuacji, gdy nie otrzyma dwóch pełnych rat. Tymczasem w niektórych instytucjach istnieją już nawet specjalnie dedykowane linie telefoniczne dla klientów w tarapatach. Im wcześniej powiadomi się instytucję finansową, tym większe są szanse na pozytywne zakończenie sprawy.”

Można również wcześniej zastanowić się nad spłatą w walucie, wtedy spłata kredytu nie będzie aż taka straszna.

– To prawda, waluta jest dobrą inwestycją i można na tym nieźle zarobić. Na przykład ja wziąłem kredyt gotówkowy kupiłem euro i założyłem konto walutowe. Wiadomo, że kredyty trzeba spłacać, więc spłata kredytu wpisana była w mój plan. Plan mój się powiódł, konto moje rośnie, spłata kredytu postępuje i jak na razie nie mam problemów. Może więcej zarobiłbym na inwestycjach walutowych, ale nie wykluczone, że mógłbym stracić. A tak euro procentuje a ja śpię spokojnie – stwierdził właściciel konta walutowego.