Promocje dla bogatych

Jak zapewne pamiętamy w pewnym czasie wiele banków zdecydowało się złagodzenie warunków, szczególnie jeżeli chodzi o kredyty hipoteczne w euro. Przede wszystkim obniżane były  marże i prowizje, w wielu przypadkach banki nawet rezygnowały z prowizji, a niektóre nawet kredytowały 100 procent nieruchomości, a nawet ponad ich wartość. Wcześniej banki skłonne były nam pożyczyć co najwyżej 60-70% wartości nieruchomości, a więc nie każdego kredytobiorcę było wtedy stać na tak wysoki wkład własny. Oferty takie miały między innymi takie banki jak: allianz bank, mbank czy też multibank. Dwa ostatnie banki są bankami internetowymi, więc klient zawsze mógł też liczyć na niższy koszt takiego kredytu. Mógł, ale jak się później okazało rzeczywistość była zgoła inna i w związku z tym kilkuset kredytobiorców weszło z tym bankiem w otwarty zbiorowy spór podając Bree do sądu. Ale to już inna sprawa, do której trzeba jednak powrócić. Póki co kilka zdań na temat kosztów. Trzeba bowiem wiedzieć, że koszt kredytu zależy przede wszystkim od: oprocentowania, wysokości marży i prowizji, ubezpieczenia oraz dodatkowych opłat bankowych. Są to wysokie koszty i nie każdego teraz na taki kredyt stać. Ostatnio dużo się mówi na temat promocji bankowych w ramach których jakoby można było ‚załapać” się na korzystny kredyt. Na przykład w bgż, gdzie taka promocja potrwa do końca czerwca. Prześledźmy kredyt hipoteczny krok po kroku w bgż. Otóż bank ten proponuje swoim klientom kredyt bez prowizji i z niską marżą 0,95%. Ale – jest właśnie ale – śledząc ten kredyt hipoteczny krok po kroku dowiemy się, że taką marżę dostaną tylko klienci mający w tym banku konto na które będzie miesięcznie wpływać co najmniej 2000 złotych, będzie posiadać kartę mastercard gold i wydawać miesięcznie co najmniej 1000 złotych, wykupić też ma  ubezpieczenie nieruchomości „Pewny dom” lub „Pewny dom Plus. Ale to nie wszystko, bowiem o taką marżę mogą się starać tylko ci klienci, którzy będą starać się o kredyt w wysokości niższej niż 50 procent wartości inwestycji. Jest to więc kredyt dla bogatych, biedni za takie promocje dziękują bgż. I tak jest niemal ze wszystkimi promocjami. Reklama oczywiście tych wszystkich warunków nie uwzględnia – kredytobiorca dowiaduje się o szczegółach dopiero w banku.